Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że nasze miejscowości mają dobrą ofertę naferie dla dzieci?

Nie siedź w domu

O uczuciach i nie tylko

Walentynki – dzień w roku, który zdecydowanie upływa pod znakiem miłości.

Walentynki – dzień w roku, który zdecydowanie upływa pod znakiem miłości. Z każdego kawiarnianego kąta, czy sklepowej witryny wyglądają na przechodniów czerwone serduszka z napisem „LOVE”. Miejskie Centrum Kultury w Tychach również przygotowało na ten dzień coś specjalnego. W odwodzie do prostych komedii romantycznych, wspólnie zastanowimy się nad tym czym właściwie jest to jedno z najsilniejszych uczuć – miłość
„Seks po fińsku”, a właściwie „Haarautuvan rakkauden talo” w reżyserii Miki Kaurismäkiego został stworzony na podstawie powieści Petri’ego Karry o tym samym tytule. Zarówno książka, jak i film zdecydowanie łamią konwencję typowych komedii romantycznych, oglądanych
z okazji walentynek. Nie dostaniemy więc historii o pięknej miłości – wręcz przeciwnie. Uczucie, które można tu spotkać to miłość „przechodzona”, „znudzona”, „skompilowana”, a więc bardzo prawdziwa. Nie oznacza to jednak, że ma jedynie negatywne konotacje – wręcz przeciwnie. Jest to uczucie, które nieustannie ewoluuje.
Bohaterowie, psychoterapeuta, 35-letni Juhani Helin i trener biznesu, 34-letnia Tuula Helin, decydują się zakończyć swoje wieloletnie małżeństwo. Co więcej, chcą rozstać się w cywilizowany sposób oraz przeprowadzić w różne miejsca, jednak dopiero po sprzedaży ich dotychczasowego domu. Do tego czasu muszą jakoś ze sobą wytrzymać. Kiedy jednak Tuula przyprowadza do domu swojego kochanka - Marco, zraniony mąż postanawia się zemścić. Wtedy rozpoczyna się prawdziwa emocjonalna wojna. Momentami prowadzona w sposób mało wysublimowany – zwyczajnie niezgrabny
i śmieszny. Właśnie dzięki temu film ma tyle samo zwolenników, jak i przeciwników.
Przekonajcie się sami i dajcie się więc zaprosić na „Seks po fińsku” w ramach cyklu Kino FreeLove w czwartek, 14 lutego o godz. 19.00 w Sali Kameralnej Miejskiego Centrum Kultury
w Tychach (ul. Bohaterów Warszawy 26). Wstęp wolny Do zobaczenia!

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Zbiorowe wyparcie

Z Markiem Łuszczyną, autorem „Polskich Obozów Koncentracyjnych” rozmawia Dariusz Dyrda

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Biały pułkownik

Komisarz stanu wojennego, który stanął po stronie załogi

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Zozwór, jak go tu dawniej zwano

Przyszedł styczeń - miesiąc postanowień noworocznych. Podziwiam z dumą powtarzane hasła w stylu: Nowy Rok – nowa ja. Albo „nowy ja”, bo coroczne szaleństwo dotyczy wszystkich, bez wyjątku. Dla tych, którzy za chwilę po raz pierwszy włożą buty do biegania i postanowią zafundować swojemu nieprzygotowanemu organizmowi terapię szokową (albo już to zrobili i czekają na efekty) mam dwie wiadomości - jak w kawałach... złą i dobrą. Pierwsza jest taka, że z kiepską odpornością i kondycją prawie na pewno zapracujecie na przeziębienie, a druga – żeby nie zniechęcać tak do gruntu – są na to sposoby. Dobre i domowe. Sprawa wygląda tak – chcecie igrać ze styczniową pogodą? Zróbcie zapas imbiru!

 

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Mały ZUS, wielkie cygaństwo!

Z dniem 1 stycznia wszedł „mały ZUS”. Obecne władze reklamują ją jako niezwykłą ulgę dla mikroprzedsiębiorstw. A ja zakładam się w ciemno, że na terenie działania całego tyskiego urzędu skarbowego załapie się na nią nie więcej, niż 100 przedsiębiorców. A może mniej, niż 20. Bo tak naprawdę ci, którzy spełniali kryteria wymyślone przez  rząd PiS-u, albo już umarli z głodu, albo wyemigrowali zbierać pomidory do Holandii, albo zamknęli firmę, żeby iść do najgorzej nawet płatnej roboty.

więcej

Partnerzy