Sondaż publiczny

Kiedy przestałeś wierzyć w świętego Mikołaja?

Wywiad

Chcę pokazać kłamstwa i hejt!

Rozmowa z Dawidem Ciemięgą

 W ciągu zaledwie kilku dni, od 8 czerwca, tyski lekarz Dawid Ciemięga zebrał w internetowej zbiórce niemal 50 000 złotych na film o antyszczepionkowcach, który zamierza nakręcić. Zbiórka wciąż trwa a Ciemięga jest zachwycony odzewem. Nie tylko z powodu wysokości kwoty – raczej dlatego, iż odzew ten jest dowodem, że według wielu z nas taki film jest potrzebny.

ilustracja

- Przyznaje Pan, że inspiracją dla zbiórki był film Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu”. Jednak jest różnica, Sekielski to doświadczony dziennikarz telewizyjny, autor wielu filmów dokumentalnych i reportażowych. Ma więc warsztat do zrobienia takiego filmu. Pan jest lekarzem, pediatrą, i wiem wprawdzie, że fotografuje pan ptaki, widziałem wystawę pana zdjęć, ale od fotografowania ptaków do filmu dokumentalnego o ludziach droga daleka. Nie ma pan obaw, że wkracza w dziedzinę, o której wie niewiele?
- Przede wszystkim wiem wiele o antyszczepionkowcach, bo od dawna śledzę ich działania.  Martwią mnie ich poglądy, ale przeraża nienawiść, z jaką odnoszą się do myślących inaczej, przede wszystkim lekarzy. Na swoich zamkniętych grupach facebookowych  nawołują do linczu na lekarzach, niedawno nawoływali do tego, żeby zlinczować panią ordynator, dosłownie pobić, szykowano dla niej szubienicę…
- Skąd pan wie, o czym piszą na swoich zamkniętych grupach?
- Dostaję sporo informacji, od ludzi, którzy do tych grup należą, trafili do nich sami nie wiedząc, co myśleć o szczepionkach, ale ta nienawiść przeraża także ich.
- Wracając jednak do warsztatu…
- Rzeczywiście, częściej fotografuję, ale filmowanie  też nie jest mi obce. Przy czym miałem nadzieję, że zbiorę 20 000 złotych. Kwota już dwukrotnie wyższa pozwala mi myśleć o bardziej profesjonalnej produkcji, o współpracy z montażystą, z jakąś niewielką ekipą filmową. Ale na przykład wywiady z ekspertami zamierzam nakręcać sam, bo po prostu łatwiej się umówić we dwie osoby, niż zjawiać się u kogoś z całą filmową ekipą. Wracając jeszcze do warsztatu, mam nadzieję, że uda mi się jako konsultanta namówić właśnie Tomasza Sekielskiego. Po pierwsze dlatego, że był inspiracją do tego filmu, po drugie to doskonały fachowiec.
- O antyszczepionkowcach głośno jest od dawna, są coraz mocniejsi, poważnie rozmawia się z nimi już w Sejmie. Pan postanowił rzucić im wyzwanie. Po co to panu?
- To nie ja im rzucam wyzwanie, tylko oni rzucili je nauce, zastępując ją zabobonami. Powołują się na jakieś przypadki szkodliwości szczepień, ale te informacje są albo nieprawdziwe, albo zmanipulowane. Na przykład niedawno w jednym z polskich miast wycofano partię szczepionki. Informacja poszła w świat, że jest wadliwa, więc antyszczepionkowcy od razu podnieśli larum, że oto  proszę, wstrzykiwali ludziom truciznę. Tymczasem ta szczepionka nie była trucizną, nie była szkodliwa, wprost przeciwnie, działała tak, jak powinna działać. Jej wada polegała na tym, że płynu we fiolce było nieco mniej, niż powinno być. I tyle. Albo inny przykład, antyszczepionkowcy nagłośnili, że po  jednej ze szczepionek dziecko zmarło. Owszem, zmarło, tyle, że nie po szczepionce. Okazało się, że pomylono fiolkę z rozpuszczalnikiem. Winni się przyznali, zostali ukarani. To dramat, ale za ten dramat nie odpowiadała szczepionka!
- Niemniej takie zjawisko jak Niepożądany Objaw Poszczepienny występuje.
- Owszem, najczęściej są to lekkie objawy, niewielka opuchlizna, lekka gorączka. To naturalne, system  obronny organizmu reaguje na obce białka zawarte w szczepionce. Owszem, zdarzają się także objawy ostre, nawet śmierć. Tylko ile, raz na dziesięć milionów, raz na sto milionów? Na pewno na tyle rzadko, że umyka to statystyce. Zresztą w skrajnych przypadkach śmierć może wywołać zażycie choćby paracetamolu. Niewielka, w zasadzie śladowa grupa ludzi jest uczulona na pewne substancje chemiczne, ale to nie znaczy, że one są dla ludzi szkodliwe. Na przytłaczjącą większość działają korzystnie. Ludzie giną w wypadkach drogowych, ale czy ktoś nawołuje, by zlikwidować samochody? Natomiast jeśli przestaniemy szczepić, to wrócą groźne choroby, zbierające obficie śmiertelne żniwo. Przecież już to obserwujemy, choćby błyskawiczny wzrost zachorowalności na odrę. W Polsce ilość dzieci nieszczepionych wzrosła do 40 000 i to już poważna liczba, trzeba bić na alarm. Pan pyta, po co mi to? Jestem lekarzem, popularyzację profilaktyki uważam za swój zawodowy obowiązek. A szczepionka w przypadku wielu chorób jest najlepszą profilaktyką, czasami jedyną.
- Wydaje się oczywiste, a jednak ruch antyszczepionkowy rośnie  w siłę. Sam znam wykształconych ludzi, którzy do niego  przystali, twierdząc, że szczepionki dla dzieci nie powinny być obowiązkowe, lecz dobrowolne. W wielu krajach tak jest.
- Owszem, choćby w Finlandii, ale tam jest wyższa świadomość, i szczepi się znacznie powyżej 95% populacji. Także szczepieniami nieobowiązkowymi. Ale u nas edukacji prozdrowotnej praktycznie nie ma, i gdy nagle człowieka, nawet wykształconego, zaczynają w inetrnecie zasypywać informacje, że szczepionki wywołują autyzm, że dzieci po nich umierają, gorzej się rozwijają, to taki człowiek zaczyna mieć wątpliwości. Jeden poszuka rzetelnych informacji, inny w ten hejt uwierzy. Zwłaszcza, że antyszczepionkowego hejtu w internecie jest bardzo dużo, rozpowszechnia go głównie stowarzyszenie Stop NOP oraz jego przewodnicząca, Justyna Socha. Zresztą zaprosiłem ją do filmu.
- Z drugiej strony wytoczył pan proces działaczce antyszczepionkowej, o naruszenie pana dóbr osobistych.
- Tak pierwsza rozprawa już w lipcu, w tyskim sądzie rejonowym. Jestem zaangażowany w, nazwijmy to, spór z antyszczepionkowcami. Głównie w internecie. Padło pod moim adresem oskarżenie, że szczepię dzieci, więc jestem mordercą. Nie godzę się na to, by ktoś nazywał mnie mordercą! Postanowiłem wystąpić w obronie swojego dobrego imienia, ale też innych lekarzy, pod których adresem padają podobne epitety. Nie wykluczam kolejnych pozwów.
- Ten proces będzie precedensem, pierwszą taką sprawą, bo tak naprawdę sąd w imieniu Rzeczypospolitej będzie musiał orzec, czy lekarz szczepiący dzieci ryzykuje ich życiem, czy raczej je ratuje. Wyrok, który zapadnie, nie będzie już tylko stanowiskiem nauki, ale oficjalnym stanowiskiem państwa polskiego.
- Nie patrzę tak na to, wydaje mi się, że jeśli ministerstwo ustala listę szczepień obowiązkowych, to stanowisko państwa w tej sprawie jest jasne.
- Wróćmy jeszcze do antyszczepionkowców. Znam kilku, i odnoszę wrażenie, że zazwyczaj są to zarazem ludzie bardzo religijni, o zdecydowanie prawicowym światopoglądzie.
- Nie sądzę bo ktokolwiek grupę tę pod takim kątem badał, ale odczucia mam podobne. Oczywiście nie każdy religijny człowiek jest antyszczepionkowcem, ale rzeczywiście, grupę tę cechuje oprócz religijności także homofobia, nacjonalizm, nierzadko rasizm. I są podatni na wszystkie pseudonaukowe teorie. Ostatnio na przykład błyskawicznie stają się wśród nich popularne poglądy antyfiltrowe.
- A cóż to takiego?
- Jeszcze się pan nie zetknął? Otóż zaczęli głosić, że kremy do opalania są zabójcze, bo filtry przeciw promieniom UV wywołują raka skóry, a smażenie się na słońcu bez żadnych filtrów jest bardzo zdrowe. Polacy jako naród są na takie pseudonaukowe teorie bardzo podatni. Zwłaszcza ci, którzy wiedzę o świecie, o nauce, czerpią nie z podręczników, a z internetu. Dlatego starszym lekarzom, którzy nie śledzą internetu, a wśród pediatrów większość jest już chyba po sześćdziesiątce, brak wiedzy o zagrożeniu, jakim są antyszczepionkowcy. Nawet jeśli o nich słyszeli, to uważają, że to mała grupka oszołomów. Wierzę, że mój film dotrze do jak największej liczby odbiorców, ale będę go też tworzył z myślą o tych lekarzach, żeby zrozumieli, z jak poważnym zagrożeniem mamy do czynienia. Bo przecież jeśli antyszczepionkowcy przeforsują swoje poglądy, to czeka nas fala epidemii, to powróci polio i wiele innych, praktycznie zapomnianych chorób. Wreszcie dobrze, by ci starsi lekarze się dowiedzieli, że według antyszczepionkowców my wszyscy jesteśmy przekupieni przez koncerny farmaceutyczne, żeby wstrzykiwać dzieciom szkodliwe substancje. Tymczasem prawda jest taka, że zdecydowana większość antyszczepionkowców to ludzie otumanieni kłamstwami, ale ci na samym szczycie zarabiają na ruchu tym duże pieniądze.

- Jak?
- Ależ to proste, zanim się kogoś namówi, by skorzystał z różnych pseudomedycznych a kosztownych kuracji, trzeba w tym kimś wzbudzić nieufność do nauki medycznej. Zresztą mam też w planach następny film, o tych pseudomedycznych kuracjach i zabiegach, szarlatanach w rodzaju Jerzego Zięby.
- Pozostaje więc pytanie, kiedy film?
- Myślę, że w ciągu kilku miesięcy, najdalej roku. Wtedy dokładnie rozliczę publicznie wszystkie wydatki, bo przecież nie chcę z tej zrzutki ani grosza dla siebie. A to, co zostanie, przeznaczę na realizację tego drugiego filmu. Sprzęt zakupiony dzięki tej zbiórce, będzie również wykorzystywany w mojej drugiej działalności związanej z ochroną dzikiej przyrody i ochroną środowiska, aby nie dublować zbiórek i nie mnożyć niepotrzebnie wydatków.
Rozmawiał  Dariusz Dyrda

 

Wywiad

ilustracja

Uśmiech ładuje nasze akumulatory

Rozmowa z Katarzyną Polok- Marcol, Prezesem Fundacji Bajtel- Mysłowice Pomagają

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zapomniani, bo Żydzi

Nauczono nas uważać, że jest tylko siedmiu polskich laureatów Nagrody Nobla: Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Maria Skłodowska-Curie , Lech Wałęsa, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska i Olga Tokarczuk. Polacy zapomnieli o dodatkowych dziesięciu swoich noblistach! Dlaczego? Bo byli polskimi Żydami! Czyż to nie antysemityzm? Zwłaszcza, że na stronach Komitetu Nobla o każdym z nich przy kraju pochodzenia przeczytamy: Polska.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Zupa rybna - powrót w wielkim stylu

Do pewnych smaków się dojrzewa, wiem to na pewno. Chociaż im dłużej próbuję nowości, tym częściej łapię się na tym, że po komentarzu: „No co ty, nie lubisz koziego sera? Może nie jadłaś dobrego?”, zaczynam myśleć, że „do pewnych smaków się dojrzewa” to najmądrzejsze i najtrafniejsze co można powiedzieć w takiej sytuacji, zakładając, że mamy ambicję powiedzieć cokolwiek. Tak było z wieloma smakami, o jednym przekonałam się stosunkowo niedawno.

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Smog – bo nie umiemy palić

Zadymiły kominy. Wraz z jesiennymi chłodami nad dzielnicami domów jednorodzinnych uniosły się dymy, pojawił się charakterystyczny zapach spalanego węgla. Mniej w nowych zamożnych dzielnicach willowych, bo tam palenie węglem należy do rzadkości – bardziej w dzielnicach starego budownictwa jednorodzinnego, jak tyskie Urbanowice czy Cielmice oraz okoliczne Wyry, Kobiór, Bojszowy, Lędziny. Wszędzie tam palenie węglem jest wciąż powszechnym standardem. I musimy się liczyć, że do marca, może kwietnia, normy pyłu zawieszonego i niektórych szkodliwych związków będą przekroczone wielokrotnie. A śląskie miasta będą w czołówce najbardziej zanieczyszczonych w Europie.

więcej

Partnerzy