Sondaż publiczny

Czy miałbyś coś przeciwko lokalizacji spalarni śmieci w twojej okolicy?

W numerze

Wydanie
Numer 42/2019

HAJMAT

Wyjaśnić Polakowi, czym jest Hajmat, to jak wyjaśnić Papuasowi, czym jest bigos. Można próbować, ale po co? I tak nie zrozumie. Bo żeby zrozumieć, smak trzeba poczuć; opowiedzieć się nie da ani Papuasowi smaku bigosu, ani Polakowi istoty Hajmatu. Tak jak Papuasowi nic nie powie, że bigos to z grubsza rzecz biorąc uduszona razem kapusta i mięso – plus przyprawy – tak Polak nie pojmie, że Hajmat to ojczyzna ważniejsza od Ojczyzny.

ilustracja

Odcinek XIIL

Rozdział XXXIII

Kim jestem? Nie o to chodzi, że jestem Ryszard Saternus, bo to przecież jasne. Chociaż też nie do końca, bo przecież przez kilka lat byłem Richardem a nie Ryszardem. Niby to samo, ale nie do końca. Zresztą i potem, jak już znów byłem Ryszardem, Ryśkiem, to tylko w pracy, bo w domu, w Kobiórze a potem Paprocanach wciąż Richatem byłem. Zresztą na grubie też częściej mówili mi Richat niż Rysiek. Od razu było wiadomo, jak mówi do mnie Rysiek – to gorol, jak godo Richat, to nasz.
***
Zresztą znałem takiego artystę, rzeźbiarza, Egona Kwiatkowskiego. W Mikołowie mieszkał. I kiedyś czytam w gazecie, że śląski artysta rzeźbiarz, Jerzy Kwiatkowski, zrobił jakiś tam pomnik. Widać jest na Śląsku dwóch rzeźbiarzy Kwiatkowskich. Gdy spotkałem pana Egona, pytam o tego drugiego, a on się śmieje, że nie, że on po wojnie został Jerzym, tak ma w dokumentach, ale w sercu na zawsze zostanie Egonem. I wielu takich było, przecież nawet słynny oszczepnik, Janusz Sidło, na świecie najlepszy, wcale nie był Janusz, tylko Reinhold. Ale Reinhold nie mógł na olimpiadach Polski reprezentować, więc został Januszem. To oni mieli jeszcze gorzej, niż ja, bo Richard i Ryszard to prawie jedno
i to samo. A Reinhold i Janusz?

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 16 października 2019 r

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uśmiech ładuje nasze akumulatory

Rozmowa z Katarzyną Polok- Marcol, Prezesem Fundacji Bajtel- Mysłowice Pomagają

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Trójwieś nad Przemszą

Przyjęło się mówić, że granica pomiędzy Śląskiem a Małopolską była najtrwalszą granicą państwową środkowej Europy, która niezmieniona przetrwała niemal 500 lat, najpierw pomiędzy koroną czeską a Polską, potem między Austrią a Polską, następnie miedzy Prusami a Polską a na koniec między Prusami (Niemcami), a Rosją. To prawda, ale niezupełnie – bo nie dotyczy trzech wsi. Które przez długi czas… nie należały do żadnego państwa.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Romanesco - dzieło sztuki na talerzu

Są rzeczy obok których nie da się przejść obojętnie. Niedawno odkryłam jedną z nich w warzywniaku i na fali zachwytu od razu postanowiłam się nią podzielić. Dzieło sztuki na talerzu, kulinarne cudo, kolejny dowód na istnienie boskiej proporcji - a to wszystko w jednej, zielonej główce… kalafiora! Brzmi jak zwiastun kinowy nowego filmu science fiction, a mowa o warzywie, które coraz częściej zaczyna się pojawiać na naszych sklepowych półkach. Wszystkim tym, którzy jeszcze nie znają tego fascynującego, zielonego objawienia - pragnę go dzisiaj przedstawić. Drodzy Państwo - kalafior romanesco!

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Młodzi na zakręcie śmierci

Gdy widzimy na ulicy kilkoro uczniów, to możemy być niemal pewni, że jeden z nich ma za sobą samookalecznie, lub nawet próbę samobójczą. Statystyki nie kłamią, polska młodzież, nie nauczona rodzić sobie ze stresem, często postanawia zlikwidować go w właśnie tak drastyczny sposób.

więcej

Partnerzy