W numerze

Wydanie
Numer 2/2019

Noc polarna na… Śląsku

Od połowy listopada do początku marca we wsi tej nie świeciło słońce. Była to jedyna miejscowość w Europie Środkowej, w której obserwowano zjawisko pozornej nocy polarnej. Ale Budnik (niem. Forstlangwasser) już nie ma. Przestały istnieć w zasadzie po II wojnie światowej.  Noc polarna oczywiście jest tam nadal, ale już nikt jej nie obserwuje.

ilustracja

Pozorna noc polarna polega na tym, że wprawdzie słońce wschodzi, ale go nie widać, bo zasłaniają go okoliczne szczyty. W kotlinie, w której leżały Budniki przez 113 dni w roku był zupełny cień i półmrok.
Ale Budniki, które miały ciekawą historię, znikły ostatecznie koło 1953 roku. Chociaż i wcześniej, od 1945 praktycznie nie było tu wsi. Były jednak ściśle chronione sowieckie obiekty przemysłowe, bo zaraz po II wojnie światowej w tej dolnośląskiej wiosce – niedaleko Karpacza - wykryto złoża uranu. Wydobywano je więc, ale było go mało, więc radzieccy po kilku latach teren opuścili. Nikt nowy na ich miejsce się nie zjawił.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  9 stycznia 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Poparcie dla aspiracji Ślązaków

Z Łukaszem Kohutem, liderem partii Wiosna na nasze województwo rozmawia Dariusz Dyrda

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Optyka bez demonów

 Witelo – naukowiec nr 2. średniowiecza był Ślązakiem

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Niedoceniany długouch

Królik europejski pojawił się na Półwyspie Iberyjskim około pół miliona lat temu. Stamtąd, dzięki Fenicjanom rozprzestrzenił się po całej Europie i w rezultacie od trzech tysięcy lat gości na naszych stołach jako tradycyjne mięso - najczęściej podawane podczas świąt. Dość kontrowersyjne, bo przez wieki królik przeszedł w naszych oczach niemałą metamorfozę – od zwierzyny łownej, która zapewniała pożywny posiłek i futro pomagające przetrwać mroźne zimy, przez uciążliwego szkodnika aż po...domowego pupila.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Psia kość czyli o psach sprzed wieku

Mówi się że pies jest największym przyjacielem człowieka. Szczęśliwy czworonóg obdarzy swojego pana miłością bezwarunkowo. Na pewno każdy słyszał kiedyś w swoim życiu historie o psie, który czekał na swojego pana na jego grobie. Pies jest przyjacielem, przewodnikiem, opiekunem,’ obrońcą; jest tym wszystkim dla człowieka, w zależności czego potrzebuje. Mówi się, że pies upodabnia się do swojego ludzkiego towarzysza, ale warto pomyśleć, jak my zmieniliśmy psa, tylko po to by sprostał naszym - czasem dziwnym - wymaganiom.

więcej

Partnerzy