Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że strajk nauczycieli służy oświacie, czy też szkodzi uczniom?

W numerze

Wydanie
Numer 45/2018

Miśka, Ślązaczka i Twoja twarz brzmi znajomo

Bieruńska Michalina Sosna po tyskim „Kruczku”, podbija warszawskie sceny

ilustracja

Powoli do finału zmierza jeden z hitów telewizji Polsat – program „Twoja twarz brzmi znajomo”. Przez kilka tygodni, mogliśmy w nim oglądać naszą dziewczynę, bieruniankę dość silnie związaną z Tychami – Michalinę Sosna Wilkońską, jedną z ze znanych aktorek filmowych i teatralnych młodego pokolenia. Na co dzień Michalina współpracuje z kilkoma scenami warszawskimi: Teatrem Dramatycznym, Teatrem Rampa i Teatrem Kamienica Emiliana Kamińskiego. Szersza publiczność zna ją z udziału w wielu produkcjach filmowych. Dość wspomnieć  tytuły takich seriali jak: „Hotel 52” , „Komisarz Alex”,  „Barwy szczęścia”, „Przyjaciółki” czy  „Za marzenia”.

- Pani Michalino, bycie Ślązaczką w Warszawie, to plus czy jednak obciążenie?
- Mnie jak dotychczas pomaga, w środowisku aktorskim a może szerzej filmowo - teatralnym jest wiele osób ze śląskimi korzeniami. Znamy się, wspieramy i pomagamy sobie nawzajem. Do mnie przylgnęła opinia, że  „Miśka, Ślązaczka, zdolna, pracowita, śpiewa, tańczy”,  a to wszystko pomaga.
- To jak to jest z tą Pani śląskością?
- Cóż, pochodzę z Bierunia, tu ukończyłam szkołę podstawową i gimnazjum, po czym jak wiele moich kolegów i koleżanek, trafiłam do Liceum Ogólnokształcącego im. Leona Kruczkowskiego w Tychach. Już w Bieruniu występowałam na wszelkich uroczystościach organizowanych szkole czy ośrodku kultury ale w liceum, trzeba było się sporo uczyć (śmiech). Na szczęście,  chodziłam do klasy o profilu dziennikarskim, gdzie główny nacisk kładziono na przedmioty humanistyczne, co - jak sądzę - pomogło mi w podjęciu decyzji o aktorstwie. To był wspaniały czas z którego szczególnie miło wspominam panią profesor Dorotę Izydorczyk, która uczyła mnie historii i jednocześnie była wychowawczynią naszej klasy. Wiem, że do dzisiaj moja wychowawczyni kibicuje mi i wspiera. Uwielbiałam też lekcje
u profesor Małgorzaty Młynarczyk. Były to zajęcia z polskiego, które prowadziła w nowoczesny i przyjazny dla nas sposób.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  7 listopada 2018 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Rowery nie zastąpią samochodów, ale ….

Rozmowa z Wiesławem Bełzem, prezesem stowarzyszenia Rowerowe Katowice

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Odchodzący świat waserturmów

Od  dziesięcioleci stanowią nieodłączny  element naszego krajobrazu, a  nierzadko też punkt  orientacyjny, bo widać je  z daleka. Teraz jednak odchodzą, podobnie jak wiele innych obiektów  wczesnej epoki industrialnej. Trudno ratować każdą starą fabryczkę, ale waserturmów szkoda, bo mają szczególne piękno. Są jakieś takie dostojne. Zaś te w naszej  najbliższej okolicy najwyraźniej nie mają szczęścia do właścicieli.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Rosole mio!

Dużo jest smaków bez których nie wyobrażamy sobie kuchni. I co ciekawe, najczęściej są to proste potrawy - jedzenie, które od zawsze nam towarzyszy i do którego najczęściej wracamy. Pamiętam jak wyjechałam z domu do akademika, myśląc, że teraz w końcu będę mogła jeść tylko to, na co będę miała ochotę. Rebelia, prawdziwa wolność, słowem: czyste szaleństwo. Pizza, zupki chińskie, hamburgery i tony słodyczy na okrągło. Nawet nie wiem jak to się stało, że pewnego dnia, po zaledwie kilku miesiącach sielanki, wykonałam ten jeden, przełomowy w życiu prawie każdego, młodego człowieka telefon - „Babciu...to jak się robi ten cały rosół”? 

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Ziobro szuka mafii górniczej

Minister wie lepiej od sądu?

więcej

Partnerzy