Sondaż publiczny

Wybory samorządowe już niebawem. W naszej okolicy najważniejszym samorzowcem jest prezydent Tychów. Obecny – Andrzej Dziuba – pełni tę funkcję już od 18 lat.

Wynik głosowania:

25%
21%
39%
14%
 
Przegra wybory na prezydenta Tychów
 
Wygra w II turze
 
Dostanie więcej niż 60 % głosów, ale mniej, niż 80%
 
Dostanie ponad 80% głosów

W numerze

Wydanie
Numer 24/2018

Kazimierz Fornal: - Kto czyta, ten żyje podwójnie!

„Jeśli chcesz być nadzieją przyszłości, musisz przejąć pochodnię od swojego dziadka i babci” - powiedział papież Franciszek podczas Światowych Dni Młodzieży w Polsce w lipcu 2016 roku. W myśl tych słów na łamach Echa cyklicznie publikujemy relacje seniorek, seniorów z cyklu "Babciu, Dziadku opowiedz swoim wnuczętom". Nie wystarczy bowiem zadzwonić tylko do nich od czasu do czasu, pytając zdawkowo o zdrowie i jak leci, aby dowiedzieć się, jak ciekawe historie mają do opowiedzenia. Dzisiaj z tego cyklu przedstawiamy rozmowę Danuty Wencel z Kazimierzem Fornalem, którego prawdziwą pasją na emeryturze stało się czytanie książek.

ilustracja

„Echo”: - W dzieciństwie łowił pan ryby i słuchał bajek? A może już wtedy dużo pan sam czytał?
 Kazimierz Fornal:
- Urodziłem się w czasie wojny w miejscowości Nadole koło Dukli w Beskidzie Niskim. W rodzinie rzemieślniczej. Ojciec Stanisław pracował przed wojną na kolei we Francji jako maszynista. Jeździł lokomotywą podziemną. Przywoził stamtąd książki. Z zawodu był szewcem, wykonywał buty, przede wszystkim damskie pantofelki, czasami też je reparował. Mama Rozalia zmarła w 1947 roku i tata ożenił się po raz drugi. Mam przyrodnią siostrę Helenę.
Pamiętam, jak opowiadano w rodzinie o walkach w dolinie śmierci. Zginęło tam bardzo wielu żołnierzy. Moją ulubioną zabawą z kolegami, jak wszystkich chyba dzieciaków w tych czasach, była wojna. Strzelaliśmy do siebie
z pistoletów zrobionych z drzewa. Paliliśmy ogniska, do którego wyrzucaliśmy niewypały, i które oczywiście wybuchały. Było to bardzo niebezpieczne, z czego w ogóle nie zdawaliśmy sobie sprawy. Bawiliśmy się także
w chowanego, wyścigi z kołem z czołgu, a czasem zakradaliśmy na jabłka u sąsiadów.
Przyznam, że biedy nie pamiętam. Może ją wyparłem z pamięci? Przypominam sobie, że przez jakiś czas chodziłem do przedszkola, które znajdowało się niedaleko domu. Lubiłem tam chodzić, bo były tam małe dziewczynki, a ja nie miałem jeszcze siostrzyczki. Rozrabialiśmy jak wszystkie dzieciaki, np. łapaliśmy kurę, którą wyrzucaliśmy w powietrze w nadziei, że poleci. Tata miał też pomysł, abym grał na skrzypcach, ale szybko wybiłem mu to z głowy. To były beztroskie czasy! Miło wspominam dzieciństwo.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  13 czerwca 2018 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Mordowali polskich patriotów

Rozmowa z Damianem Fierlą, tyskim historykiem i wielokrotnym weteranem bitwy wyrskiej.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Wrzesień '39 w naszej okolicy

Autentyczne wspomnienia Ślązaków z września 1939 roku, a nie opracowania historyków. Prawdę powiedziawszy, znacznie się od tych opracowań różnią. I chyba warto spojrzeć na wrzesień 1939 roku ich oczami. Wtedy łatwiej zrozumieć, że dla mieszkańców województwa śląskiego wkroczenie Niemców było czymś zupełnie innym, niż dla reszty mieszkańców Polski. Warto ją przeczytać, by zrozumieć, jak złożona jest śląska historia. I jak inna od choćby warszawskiej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Żurawina – mały owoc o dużym potencjale

O zaletach owoców żurawiny wielkoowocowej wieki temu bardzo dobrze wiedzieli rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej. Cenili zarówno jej smak jak i właściwości, dlatego poza włączeniem jej do codziennej diety, zaczęli ją wykorzystywać w medycynie i jako naturalny barwnik do farbowania tkanin.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Bieruński geszeft po warszawsku

Nowak – cudotwórca. I nie chodzi wcale o Zbigniewa Nowaka

więcej

Partnerzy