Reportaż

Kup sobie swoją kurtkę

Ciuchy z kontenerów… co tak właściwie się z nimi dzieje?

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

ilustracja

Dobrze, że coraz więcej osób zamiast zapychać kubeł na śmieci starymi ubraniami, umieszczę je w kontenerach na ubrania używane ze znaczkiem PCK. Ale czy wrzucając do kontenera kolejną torbę ze swoimi starymi rzeczami zastanawiamy się - co się z nimi potem dzieje? I komu tak naprawdę te rzeczy pomagają?

Trafiają do second handu!

Ja zawsze myślałam, że wrzucając kolejne koce, ręczniki, czy za małą już kurtkę syna, pomagam bezdomnemu ze schroniska, pogorzelcowi, który stracił wszystko w pożarze albo ofiarom powodzi, albo dziecku z sierocińca. Przeglądając pewnego wieczora internet trafiłam jednak na pewien mem, a raczej zdjęcie z second-handu, liczne wieszaki, a na pierwszym planie bluza. Pod zdjęciem podpis „ostatnio wrzuciłem część swoich starych ciuchów do kontenera na odzież używaną - dziś zobaczyłem swoją bluzę na wieszaku w second-handzie ”. W tym momencie pojawiły się pytania, wątpliwości - gdzie te ubrania trafiają?

Na ulicach miast da się zauważyć, że używana są głownie dwa rodzaje kontenerów na ubrania: te beżowe opatrzone znaczkiem Polskiego Czerwonego Krzyża oraz barwy białej z zielonymi wstawkami na których widnieje zarówno znaczek PCK, jak i nazwa fundacji ECO- Textil. Pytaniem więc jest, czyje są te kontenery i kto zabiera ubrania z ich wnętrza.

PCK – cicho sza!

Przemiła pani z Śląskiego Oddziału PCK, choć nie mogła nam udzielić specjalnie żadnych informacji, ponieważ nie była do tego upoważniona, powiedziała nam jedną kluczową rzecz, że kontenery chociaż są własnością PCK opróżnia firma zewnętrzna Wtórpol. Niestety dyrektora oddziału ani koordynatora projektu tekstylia w centrali PCK nie udało nam się zapytać, co Polski Czerwony Krzyż ma ze zgromadzonych tekstyliów, zabawek itd. Jakoś gdy dowiedzieli się, o co chcę zapytać, ciągle ich dla nas nie było. Odniosłam wrażenie, że kierownicze funkcje w PCK są zakonspirowane.

Poznajmy zatem drugiego protagonistę, który pojawił się z tekście czyli firmę Wtórpol, swoją działalność opierającą i zarabiającą na recyklingu tekstyliów - a jej główna siedziba znajduje się w Skarżysku-Kamiennej, w województwie świętokrzyskim. I to właśnie ta firma wyciąga używane ubrania z kontenerów, po czym zwozi je na olbrzymie hale, gdzie tekstylia są segregowane przez pracowników firmy - na te które już się do niczego nie przydadzą i na te, które jeszcze ktoś może z dużym prawdopodobieństwem użytkować.

Cała sztuka w sortowaniu

Cały sukces firmy i to że dziś jest jedną z największych na świecie w dziedzinie recyklingu tekstyliów, zaczął się od busa i mężczyzny, który 27 lat temu miał plan i znalazł nisze biznesową. Zwoził samochodem odzież z Niemiec do Polski i otworzył pierwszy sklep z używaną odzieżą. W ciągu tych 27 lat firma rozrosła się i poszerzyła spektrum działania, w wyniku czego sto procent zebranych tekstyliów, niezależnie od stanu w jakim się znajdują, poddane jest recyklingowi, co z konsekwencji sprawia, że ubrania które ciężko jest przetworzyć, nie zalegają na lokalnych wysypiskach śmieci.

Jak mówi nam pan Mateusz Bolechowski z firmy Wtórpol, jeśli by nie ich firma, to wszystkie tekstylia trafiłyby na śmietnik i nie dość, że by zatruwały środowisko, bo duża cześć z nich przecież to nie tworzywa naturalne a sztuczne, to jeszcze tworzyłyby kolejne odpadki, za których utylizację i wywiezienie społeczeństwo musiałoby zapłacić, bo przecież nie ma osobnego kosza na tekstylia, tak jak w przypadku szkła czy papieru.

- Nasza firma stworzyła taki właśnie odpowiednik takiego kosza i dzięki czemu możliwy jest recykling takiego typu odpadu za którego wywóz mieszkaniec nie płaci - kontynuuje.

Pytamy też, co się dzieje gdy już tekstylia trafia na halę w Skarżysku-Kamiennej. Bolechowski wyjaśnia:- Najpierw wszystkie tekstylia poddaje się segregacji. Aż 70 procent tego co trafiło do naszych kontenerów nie nadaje się do ponownego użytku zgodnego z pierwotnym przeznaczeniem, ale nie oznacza to, że nie nadaje się do niczego. Dzięki zaawansowanej technologii takie tekstylia przerabiane są na czyściwo fabryczne lub też alternatywne paliwo. Pozostałe 30 procent to ubrania wyższej jakości, które następnie trafiają do naszych firmowych sklepów z odzieżą używaną, których mamy już 120 oraz eksportowane są do ponad trzydziestu krajów, głównie Azji i Afryki, ale również niektórych krajów Europy.

Przecież pomagamy!

Na stwierdzenie, że ludzie mogą czuć się oszukani, myśląc że gdy wrzucają kolejną torbę do pojemnika z oznakowaniem PCK - pomagają potrzebującym, podczas gdy tak naprawdę zaopatrują second-hand Mateusz Bolechowski stanowczo protestuje, że ci ludzi wyrzucając odzież do kontenerów, realnie pomagają potrzebującym. Firma Wtórpol przekazuje cześć pieniędzy Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi na cele statutowe, a tym samym PCK pozyskuje cześć funduszy potrzebnych na szkolenia z pierwszej pomocy, dożywianie dzieci oraz inne cele.

- Firma w ciągu całej swojej działalności przekazała na działalność charytatywną kwotę 40 milionów złotych. Ponad to mamy również własną fundacje o nazwie „Ecotextil”, która powstała w 2012 roku i dzięki niej na terenie całego kraju powstało 195 darmowych wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych. Od momentu powstania fundacji firma Wtórpol przekazuje rok w rok kwotę dwóch milionów złotych, z czego kupowany jest sprzęt rehabilitacyjny.

Zdaniem Bolechowskiego jest to realne wsparcie osób niepełnosprawnych, ponieważ żyjemy w takich czasach, że ubrania są tanie, szybko kupujemy i szybko się ich pozbywamy, by kupić następne, a ludzie wbrew pozorom mają się w co ubrać, a właśnie często na specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny, który jest drogi po prostu ludzi nie stać.

W województwie śląskim jest 14 takich darmowych, utworzonych przez fundacje Ecotextil wypożyczalni, które oferują nie tylko trójkołowe rowery, ale również kule, wózki inwalidzie czy też balkoniki. W naszej okolicy znajdują się dwie takie wypożyczalnie: jedna w Pszczynie (mieści się na terenie Starostwa Powiatowego przy ulicy 3 Maja 10), a druga w Tychach pod adresem Rady Osiedla Czułów przy ulicy Narcyzów 24.

Zarówno firma Wtórpol jak i fundacja Ecotextil działając w duchu „zero waste” edukuje i przybliża zachowania ekologicznych. Tłumaczą, że dzięki temu że używana i zużyta odzież zamiast do śmietnika trafi do kontenera, nie powiększamy góry śmieci i chronimy środowisko w którym żyjemy.

Ale mimo wszystko ja czuję się nieco oszukana. Bo przecież lepsze ciuszki mogłabym sama sprzedać, choćby na allegro, ale wrzucałam do kontenera wierząc, że trafiają one do potrzebujących.

Karolina Gąsior

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy