Echo historii

Zapomniani, bo Żydzi

Polskich noblistów siedmiu? A może jednak siedemnastu!

Nauczono nas uważać, że jest tylko siedmiu polskich laureatów Nagrody Nobla: Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Maria Skłodowska-Curie , Lech Wałęsa, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska i Olga Tokarczuk. Polacy zapomnieli o dodatkowych dziesięciu swoich noblistach! Dlaczego? Bo byli polskimi Żydami! Czyż to nie antysemityzm? Zwłaszcza, że na stronach Komitetu Nobla o każdym z nich przy kraju pochodzenia przeczytamy: Polska.

ilustracja

Kim więc byli? Przypominamy ich chronologicznie, zgodnie z datą urodzenia:

Tadeusz Reichstein (1897-1996) urodzony we Włocławku chemik, Nobel 1950 z medycyny i fizjologii za odkrycie kortyzonu.

Isaac Singer (1904-1991) urodzony pod Warszawą, w Polsce mieszkał do 1935 roku, uważany za najwybitniejszego pisarza tworzącego w jidysz, za co dostał Nobla w roku 1978.

Józef Rotblat (1908-2005) urodzony w Warszawie, naukowiec z Uniwersytetu Warszawskiego, w 1940 roku udało mu się zbiec do Wielkiej Brytanii. W 1995 roku otrzymał pokojową nagrodę Nobla za wysiłki w celu zredukowania broni jądrowej na świecie, chociaż kilkadziesiąt lat wcześniej brał udział w budowie amerykańskiej bomby atomowej. Całe życie mówił po polsku i podkreślał, że jest Polakiem z brytyjskim paszportem. Protestował przeciwko zapisywaniu jego imienia jako „Joseph”.

Mieczysław Biegun (Menachem Begin) (1913-1992) urodzony w Brześciu nad Bugiem, w1940 roku zdołał opuścić okupowaną Polskę. Jako premier Izraela, w 1978 roku otrzymał pokojową nagrodę Nobla za podpisanie traktatu z Egiptem.

Leonid Hurwicz, urodzony w 1917 roku w Warszawie, gdzie ukończył studia prawnicze. W 1940 roku wyjechał do USA, w 2007 roku otrzymał Nagrodę Nobla z ekonomii.

Szymon Perski (Szimon Peres) urodzony w 1923 roku w Wiszniewie (kresy wschodnie), wyjechał z Polski w 1934 roku. W 1994 roku jako premier Izraela otrzymał pokojową Nagrodę Nobla za porozumienia w sprawie autonomii palestyńskiej.

Jerzy Szarpak (Georges Charpak) urodzony w 1924 roku w Dąbrowicy (województwo wołyńskie), wyjechał do Francji w 1931 roku, pracował w słynnym instytucie CERN, otrzymał nagrodę Nobla z fizyki w 1992 roku.

Andrzej Wiktor Schally (Andrew Viktor Schally), urodzony w 1926 roku w Wilnie, syn generała Kazimierza Schally, szefa gabinetu prezydenta RP Mościckiego. Po wybuchu II wojny świat. wyjechał z Polski, otrzymał nagrodę Nobla z medycyny w 1977 roku.

Roald Hoffman, urodzony w 1937 roku w Złoczowie (województwo lwowskie), uratowany dzięki ukraińskim Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata. Po wojnie wyemigrował do USA w 1949 roku, otrzymał nagrodę Nobla z chemii w 1981 roku, od 1965 roku do dzisiaj pracuje na Cornell University w USA.

Albert Abraham Michelson (ur. 19 grudnia 1852 w Strzelnie, zm. 9 maja 1931 w Pasadenie) opuścił wraz z rodziną Polskę w 1956 roku. Fizyk, laureat Nagrody Nobla z dziedziny fizyki w 1907 za konstrukcję interferometru. Lubił mówić, że jest pracowity, bo to cecha Polaków.

Nie przyznawanie się przez Polskę do tych noblistów jest dziwaczne. Dziewięciu z nich – w odróżnieniu od choćby Curie-Skłodowskiej, która była obywatelką Rosji a potem Francji – miało polskie obywatelstwo. Czyż więc aby być „polskim noblistą” trzeba być z katolickiej rodziny? Najwyraźniej Polska, podobnie jak za PRL-u wobec laureatów nagrody Nobla stosuje kryteria nie religijne nawet a rasowe, bo wielu z tych dziesięciu noblistów nie było wyznawcami judaizmu. Wstyd! Ale najwyraźniej lepiej głosić tezę, ze Polak= katolik, niż mieć siedemnastu noblistów zamiast siedmiu.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy