Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy wybierasz się gdzieś na Noc Muzeów?

W naszej kuchni

Żurawina – mały owoc o dużym potencjale

O zaletach owoców żurawiny wielkoowocowej wieki temu bardzo dobrze wiedzieli rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej. Cenili zarówno jej smak jak i właściwości, dlatego poza włączeniem jej do codziennej diety, zaczęli ją wykorzystywać w medycynie i jako naturalny barwnik do farbowania tkanin.

ilustracja

Nadszedł wrzesień, a z nim pierwsze oznaki nieubłaganie nadciągającej jesieni. Dni stają się krótsze, wieczory chłodniejsze. W tym okresie warto zadbać o dobre i naturalne źródło witamin i mikroelementów, które podniosą poziom naszej odporności. Z pomocą przychodzi wciąż jeszcze mało doceniana w Polsce żurawina.

Historia z indiańskiego tipi

O zaletach owoców żurawiny wielkoowocowej wieki temu bardzo dobrze wiedzieli rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej. Cenili zarówno jej smak jak i właściwości, dlatego poza włączeniem jej do codziennej diety, zaczęli ją wykorzystywać w medycynie i jako naturalny barwnik do farbowania tkanin. Indianie z plemienia Delawarów żurawinę nazywali „ibimi”, co w tłumaczeniu oznaczało: kwaśna jagoda. W ich kulturze ibimi była symbolem przyjaźni i pokoju.

Europejczycy po raz pierwszy zasmakowali jej w 1620 roku na terenie obecnych USA. To właśnie wtedy, podczas święta Dziękczynienia, koloniści zostali poczęstowani żurawiną przez autochtonów. Od tego czasu znalazła stałe miejsce w menu nowych mieszkańców Ameryki Północnej.

Dwa stulecia później uprawa żurawiny w USA stała się bardzo popularna, a w latach 60. XX wieku ruszyła pełną parą na skalę ogólnoświatową. Bo właśnie ta dekada przyniosła plantatorom nowe rozwiązania technologiczne. Okazało się, że okresowe zalewanie upraw żurawiny wodą nie dość, że chroni ją przed szkodnikami i chwastami, to jeszcze ułatwia zbiory. Do dzisiaj większość żurawiny zbierana jest w taki właśnie sposób - na mokro.

Co roku na całym świecie produkowane jest aż 400 tysięcy ton tego wyjątkowego owocu. I chociaż nadal najwięcej plantacji jest na terenie USA i Kanady, to zainteresowanie żurawiną z roku na rok staje się coraz większe, również w Europie.

W Polsce najczęściej spotyka się żurawinę błotną i wielkoowocową. Owoce zbierane są jesienią, między wrześniem a listopadem. Można je suszyć lub przechowywać świeże przez kilka miesięcy. Surowe owoce są cierpko – kwaśne, dlatego najlepiej spożywać je po przetworzeniu. Co ciekawe, żurawina zawiera kwas benzoesowy, czyli naturalny konserwant dzięki któremu wyroby z tych owoców się nie psują.

Co jest w niej takiego wyjątkowego?

Przede wszystkim jest bogata w błonnik, szereg witamin (B1, B2, B6, C i E) i minerałów takich jak sód, potas, fosfor, magnez, jod i żelazo. Dodatkowo znajdują się w niej flawonoidy (poliantocyjanidy), które pełnią funkcję silnych przeciwutleniaczy. Spożywana w rozsądnych ilościach jest naturalnym lekiem na wiele dolegliwości!

Zapobiega powstawaniu kamieni nerkowych, ma nieoceniony wpływ na układ moczowy – pomaga przy infekcjach i zapaleniach pęcherza. Oprócz tego jest bardzo korzystna dla serca. Zmniejsza ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej, zapobiega rozwojowi miażdżycy czy powstawaniu niezwykle groźnych zakrzepów krwi. Ponadto oczyszcza organizm z toksyn i sprzyja odchudzaniu. Hamuje rozwój bakterii wywołujących wrzody żołądka. Mało kto wie, że dzięki właściwościom bakteriobójczym żurawina chroni również nasze zęby przed próchnicą.

Dla zdrowia i urody

Ze względu na bogactwo witamin, żurawina wykorzystywana jest również w kosmetologii. Wyciąg z tego owocu znajdziemy w kosmetykach oczyszczających, szczególnie dla cery trądzikowej. Żurawina pomaga w zmniejszeniu produkcji sebum na skórze, jest więc szczególnie polecana dla osób borykających się z problemem tłustej skóry. Witamina C, w którą bogate są owoce żurawiny stymuluje produkcję kolagenu i zapobiega procesom starzenia się skóry - jest więc naturalnym preparatem pomagającym w walce ze zmarszczkami. Ponadto zapobiega wypadaniu włosów, przyspiesza ich wzrost, a jej antygrzybiczne i antyseptyczne właściwości pomagają przy walce z łupieżem.

Uniwersalny smak

Żurawinę przede wszystkim cenimy za jej wyjątkowy smak i uniwersalność. Suszoną – w zastępstwie rodzynek- można traktować jako zdrową przekąskę, czy dodatek do porannej owsianki. Świetnie łączy się z deserami i słodkimi owocami przełamując ich smak, ale równie dobrze smakuje w formie konfitury jako dodatek do dań mięsnych, słodko – kwaśnych, czy nawet pikantnych. Dla miłośników żurawiny solo też znajdzie się parę propozycji. Można z niej zrobić wyśmienity kisiel, czy galaretkę. Nie wspominając już o cenionej za swój smak i kolor i działanie– żurawinówce, która z powodzeniem konkuruje na Polskich stołach z nalewkami z bardziej popularnych wiśni i pigwy. Tak więc: na zdrowie!

Ewa Dyrda

Wywiad

ilustracja

Niech żyje teatr

Z Dorotą Pociask-Frącek, dyrektorem Teatru Małego w Tychach rozmawia Dariusz Dyrda.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Piękne maszkary ze śląskich kamienic

Na pewno widziały nie jedno wydarzenie… wtopione z szare ściany, rzadko kto je dziś podziwia, ba, rzadko kto dostrzega, nikt nie pamięta, rzadko kto renowuje, a wystarczy podnieść wzrok z poziomu chodnika, by ujrzeć piękno starych śląskich kamienic. Dziwaczne kobiety i starcy, spoglądający trochę spode łba; smoki i chimery, to wszystko jest częścią starych, najczęściej podniszczonych budynków z czasów secesji, która przybyła do nas na przełomie XIX i XX wieku. Styl ten przyjął się na Śląsku dosyć dobrze i znacznie wcześniej, niż w niektórych innych krajach Europy, dzięki wpływowi niemieckiemu, pod którego władaniem był wówczas Śląsk (w obu cesarstwach, niemieckim i austriackim). I chociaż ten styl architektoniczny był tylko trwającym raptem dwie dekady epizodem, zostawił trwały ślad w bogactwie zdobień, ornamentów i maszkaronów, które od tej pory stały się niemymi strażnikami kamienic.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Wielkanocne słodkości

Święta Wielkanocne to kulinarny zastrzyk wiosny. Jajka, twarożki, żur, domowy majonez, świeże zioła i wędzone szynki z chrzanem – to prawdziwy, śniadaniowy raj. W ten jeden dzień pierwszy posiłek w ciągu dnia zdecydowanie jest najważniejszy i równocześnie najdłuższy w roku, bo przecież wszyscy z przyjemnością przeciągają ucztę do samej kolacji.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Komunijny szał

Nieubłaganie zbliża się czas I komunii, okres wyczekiwania przez (niemal) wszystkich drugoklasistów i urwanie głowy dla ich rodziców. Okres ten można już obecnie porównać do imprezy rangi ślubu, bo wydatki i organizacja często jest do niego zbliżona. Salony zapełniają się kreacjami dla dziewczynek i chłopców, a ich ceny często bliska jest sukniom ślubnym lub ekskluzywnemu garniturowi. W końcu by uczestniczyć w tym wydarzeniu zjeżdża się  cała rodzina i wtedy i rodzice i dziecko chcą się pokazać z jak najlepszej strony. Choć trzeba przyznać, że Kościół stara się ten  szał ukrócić, chociażby wprowadzając zamiast kreacji i popisów mody identyczne alby dla wszystkich dzieci. Ale nie wszędzie.

więcej

Partnerzy