Aktualności

Wpadł przypadkiem

Łaziska Górne

Całkiem przypadkiem wpadł w ręce łaziskich policjantów 40- latek który przez prawie cztery lata starał się stróżów prawa unikać, gdyż był poszukiwany listem gończym i czekała go odsiadka. 10 stycznia był jego pechowy dzień
a przebieg kilku - nie mających ze sobą związku - zdarzeń doprowadził policjantów do poszukiwanego.
10 stycznia na ulicy Polnej w Łaziskach Górnych miał miejsce napad na pracownicę poczty. Zamaskowany napastnik uzbrojony w gaz łzawiący próbował listonoszce wyrwać torbę z listami - być może chciał zabrać cudzą rentę biednej staruszki? Koniec końców cały napad był daremny, gdyż napastnik wystraszył się krzyku kobiety i zbiegł. Kobieta nie omieszkała o zajściu powiadomić policjantów, którzy natychmiast pojawili się na miejscu zdarzenia i zaczęli szukać podejrzanego.  Mundurowi natknęli się na dziwnie zachowującego się mężczyznę, gdyż ten na widok funkcjonariuszy obrócił się na pięcie i zaczął się oddalać. Wzbudziło to podejrzenia policjantów, wiec postanowili wylegitymować 40- latka.
Po sprawdzeniu jego tożsamości okazało się co prawda, że nie napadł od na listonoszkę, ale i tak został zgarnięty, gdyż był poszukiwany od czterech lat za inne przestępstwa – i to aż trzema listami gończymi, ponadto wydano za nim dwa nakazy doprowadzenia.
W kieszeniach mężczyzny na policjantów czekała dodatkowa niespodzianka - znajdowały się w niej 44 gramy marychy. Poszukiwany trafił na komisariat, gdzie usłyszał zarzut posiadania środków odurzających, za co grozi mu trzy lata więzienia, które na pewno zostaną dopisane do kary, od której tak skutecznie przez cztery lata się migał.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy