Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że susza spowoduje duży wzrost cen żywności?

Aktualności

Pedofil-ekshibicjonista

Tychy

29 maja około 13.00 na placu zabaw parku „Pod Żyrafą” w Tychach pedofil-ekshibicjonista masturbował się na oczach dwóch dziewczynek, 8 i 9-letniej. W języku policyjno-prokuratorskim brzmi to: „prezentowanie z odległości czynności seksualnej, w celu swojego zaspokojenia seksualnego”

Obie dziewczynki opowiedziały natychmiast o zdarzeniu będącej tam kobiecie, która natychmiast zawiadomiła policję. Nim jednak ta się zjawiła pedofil-ekshibicjonista zdążył się ewakuować. Policjanci zawieźli dziewczynki do domu, a gdy ochłonęły, złożyły zeznania przed sądem, wraz z policyjnymi ekspertami stworzyły też portret pamięciowy, a nawet dwa, każda dziewczynka swój. Nieco się od siebie różnią, ale trudno się dziwić, a dzięki dwóm portretom można będzie łatwiej ująć zboczeńca.

Według obu dziewczynek ma on ok. 175-177cm wzrostu, jest krępej budowy ciała, w wieku około 30 lat, o okrągłej twarzy, ma proste, średniej szerokości blond brwi, oczy średnio rozwarte, bródkę kulistą. Jedna dziewczynka twierdzi, że był bez zarostu, druga że oprócz kilkudniowego ma też na policzkach blizny po trądziku.

Wszystkie osoby mogące pomóc w ustaleniu tożsamości mężczyzny na prezentowanych portretach pamięciowych, są proszone o kontakt osobisty, listowny lub telefoniczny z Komendą Miejską Policji w Tychach Al. Bielska 46, bezpośrednio Wydziałem Kryminalnym KMP w Tychach na numer (32) 325-62-80, 112 bądź na dres e-mail: kryminalny@tychy.ka.policja.gov.pl.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Z dr hab. Małgorzatą Myśliwiec, tyszanką, profesorem Uniwersytetu Śląskiego rozmawia Dariusz Dyrda

W czerwcu przez Polskę przetoczyła się dyskusja o decentralizacji, w tym samym miesiącu Sejm RP po raz piąty odrzucił projekt ustawy o śląskim języku regionalnym. O obu tych sprawach rozmawiamy z najbardziej znanym na Górnym  Śląsku komentatorem politycznym, prof. Małgorzatą Myśliwiec, politologiem z Tychów.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Miasta Duchów

Czy to cień, czy jeniec były, polski, niemiecki, sowiecki? Czy to wiatr, czy echo dawnych salw? Wiatr hula, historia zawodzi, zwiedzać, czy brać za pas nogi? Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie…

Turystyka to nie tylko piękne pałace, strzeliste góry, czyste jeziora. Są tacy, którzy wolą zwiedzać miejsca ludne niegdyś, a dziś wymarłe. Miasta widma. Wiele takich na świecie, ale i na zachodzie Polski, na dawnych terenach niemieckich, także parę znaleźć można. Zapraszam do miast wymarłych.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Morwa - repertuar do nadrobienia

Mało się o niej mówi mimo, że morwa to roślina znana od tysiącleci. Jej owoce, które przypominają śląskie ostrenżyny czyli polskie jeżyny, albo dzikie maliny sugerują, że morwa to po prostu krzak. Nic bardziej mylnego – to drzewo, które potrafi osiągnąć nawet do 10 metrów wysokości i przetrwać nawet 250 lat. W Polsce nie wzięła się przez przypadek, a na jej historię i właściwości warto zwrócić uwagę.

więcej

Reportaż

ilustracja

Coś do jedzenia, proszę

Niedawno zaczęły się upragnione przez wszystkich wakacje, ale wakacje to nie tylko letni czas wypoczynku, w którym kurorty i wakacyjne miejscowości zapełniają się turystami… zwiększa się też liczba ludzi tam żebrzących. Pod tym względem wakacje niczym się nie różnią od okresu przed świętami, kiedy skokowo zwiększa się liczba ludzi w potrzebie, ale nie dajmy się zwieść - większość
z nich tak naprawdę nic ze zjawiskiem skrajnej biedy wspólnego nie ma, a takie żebranie może być dochodowym zajęciem.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Grosz do grosza…

Postanowiłam sprawdzić, jak to jest, gdy masz pieniądze na przyzwoite zakupy, ale są one w maleńkich nominałach. Grosz, dwa grosze, pięć groszy, dwadzieścia to już grubsza kasa. Dysponuję takimi zawsze, bo mój maż ma dziwny zwyczaj zbieractwa, a raczej porzucania po domu w przeróżnych miejsca drobnych monet, które ja, wychowana w szacunku do pieniądza, zbieram do wielkiego słoika… i zawsze mam dylemat, co zrobić z zebranymi miedziakami. No to dzisiaj sprawdzę, ile są warte. Ruszam w miasto!

więcej

Partnerzy