Aktualności

Ukraiński brygadzista i znikające przedmioty

Mysłowice

Kilka dni temu na budowie w Mysłowicach została zakończona sprawa znikającego sprzętu na placach budowy. Osobą łącząca place budowy i znikający sprzęt był 43- letni ukraiński brygadzista. Okazało się że proceder okradania pracodawcy trwał od grudnia tamtego roku. W tym czasie w łupach uzbierała się niezła sumka opiewająca na około 20 tysięcy złotych. Najwyraźniej 43- latek uznał że zasługuje na większe wynagrodzenie za wykonywaną prace i w ten sposób sobie dorabiał. Początkowo pracodawca nie zwracał uwagi na brak niektórych narzędzi niewielkiej wartości, wiec nie zgłaszał ich zniknięcia na policję. Zresztą na placu budowy czasem się coś zawieruszy, zapodzieje, by odnaleźć się za kilka dni.
Ale potem najwyraźniej ukraiński pracownik się rozzuchwalił i zaczęły ginąć drogie narzędzia. Wtedy pracodawca zaczął poszukiwać złodzieja, wtedy też pojawili się świadkowie którzy przyuważyli jak 43-latek pakuje do swojego auta narzędzia chwile wcześniej znajdujące się na placu budowy. Nieuczciwy pracownik wywoził skradziony sprzęt do swojej ojczyzny- na Ukrainę. Mężczyzna nie spodziewał się chyba, że ktoś go zdemaskuje ponieważ był bardzo zaskoczony gdy został zatrzymany przez mysłowickich policjantów. Przywłaszczony przez brygadzistę sprzęt częściowo odzyskano, a złodziejowi grozi teraz 5 lat więzienia.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy