Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że susza spowoduje duży wzrost cen żywności?

Aktualności

Przypomną o Marszu śmierci

Pszczyna

ilustracja

74 lata temu, w styczniu 1945 roku, w związku z ofensywą Armii Czerwonej, naziści postanowili ewakuować obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau. Więźniów,ubranych zbyt lekko na surową zimę, pędzono na zachód pieszo, wielu z nich padało ze zmęczenia, albo próbowało uciekać. Wtedy strzelali do nich ss-mani. Trup ścielił się gęsto, dlatego ową koszmarną procesję nazywamy Marszem Śmierci.
Jego trasa z Oświęcimia wiodła przez Bojszowy i dalej powiat pszczyński, od Miedźnej, przez Pszczynę, po Suszec
i Pawłowice. Marsz szedł dalej aż do  Wodzisławia Śląskiego, gdzie więźniów pakowano do otwartych wagonów węglowych i wywożono w głąb III Rzeszy. Piesza  trasa liczyła 63 kilometry, przemierzano ją pomiędzy 17 a 23 stycznia.
Z ewakuowanych 56 000 tysięcy więźniów aż 15 000 rzeczywiście do Wodzisławia nie dotarło, zamarzniętych lub zastrzelonych.
Władze miasta i powiatu
w Pszczynie 18 stycznia, w rocznicę dnia, gdy przechodziła tędy największa grupa, organizują obchody 74. Rocznicy upamiętnienia tych wydarzeń.
Starosta pszczyński, Barbara Bandoła oraz burmistrz Pszczyny, Dariusz Skrobol tego dnia złożą kwiaty na miejscach zbiorowych mogił, na cmentarzu parafialnym w Miedźnej, cmentarzu w Pszczynie, w Suszcu, Pawłowicach i Brzeźcach.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Z dr hab. Małgorzatą Myśliwiec, tyszanką, profesorem Uniwersytetu Śląskiego rozmawia Dariusz Dyrda

W czerwcu przez Polskę przetoczyła się dyskusja o decentralizacji, w tym samym miesiącu Sejm RP po raz piąty odrzucił projekt ustawy o śląskim języku regionalnym. O obu tych sprawach rozmawiamy z najbardziej znanym na Górnym  Śląsku komentatorem politycznym, prof. Małgorzatą Myśliwiec, politologiem z Tychów.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Miasta Duchów

Czy to cień, czy jeniec były, polski, niemiecki, sowiecki? Czy to wiatr, czy echo dawnych salw? Wiatr hula, historia zawodzi, zwiedzać, czy brać za pas nogi? Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie…

Turystyka to nie tylko piękne pałace, strzeliste góry, czyste jeziora. Są tacy, którzy wolą zwiedzać miejsca ludne niegdyś, a dziś wymarłe. Miasta widma. Wiele takich na świecie, ale i na zachodzie Polski, na dawnych terenach niemieckich, także parę znaleźć można. Zapraszam do miast wymarłych.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Morwa - repertuar do nadrobienia

Mało się o niej mówi mimo, że morwa to roślina znana od tysiącleci. Jej owoce, które przypominają śląskie ostrenżyny czyli polskie jeżyny, albo dzikie maliny sugerują, że morwa to po prostu krzak. Nic bardziej mylnego – to drzewo, które potrafi osiągnąć nawet do 10 metrów wysokości i przetrwać nawet 250 lat. W Polsce nie wzięła się przez przypadek, a na jej historię i właściwości warto zwrócić uwagę.

więcej

Reportaż

ilustracja

Coś do jedzenia, proszę

Niedawno zaczęły się upragnione przez wszystkich wakacje, ale wakacje to nie tylko letni czas wypoczynku, w którym kurorty i wakacyjne miejscowości zapełniają się turystami… zwiększa się też liczba ludzi tam żebrzących. Pod tym względem wakacje niczym się nie różnią od okresu przed świętami, kiedy skokowo zwiększa się liczba ludzi w potrzebie, ale nie dajmy się zwieść - większość
z nich tak naprawdę nic ze zjawiskiem skrajnej biedy wspólnego nie ma, a takie żebranie może być dochodowym zajęciem.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Grosz do grosza…

Postanowiłam sprawdzić, jak to jest, gdy masz pieniądze na przyzwoite zakupy, ale są one w maleńkich nominałach. Grosz, dwa grosze, pięć groszy, dwadzieścia to już grubsza kasa. Dysponuję takimi zawsze, bo mój maż ma dziwny zwyczaj zbieractwa, a raczej porzucania po domu w przeróżnych miejsca drobnych monet, które ja, wychowana w szacunku do pieniądza, zbieram do wielkiego słoika… i zawsze mam dylemat, co zrobić z zebranymi miedziakami. No to dzisiaj sprawdzę, ile są warte. Ruszam w miasto!

więcej

Partnerzy