Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Co myślisz o księdzu, który zrzucił sutannę

Felieton

Autor
Dariusz Dyrda: Fiksum Dyrdum

W wybory mamy wybór

W wybory mamy wybór

ilustracja

W niedzielę idę na wybory. Idę, bo uważam to za obywatelski obowiązek. Kto nie idzie, nie ma potem prawa narzekać. A prawo do narzekania jest fajne!

Nie zagłosuję na PiS, to pewne. Bo mnie się marzy Europa na kształt USA, jedno wielkie państwo, gdzie Polska, Niemcy, Włochy, Francja, są tylko stanami. Ale ze wspólną europejską (porównywalną z amerykańską) armią, wspólną polityką zagraniczną, słowem państwem jednym, od Oceanu Atlantyckiego po Bałtyk i Morze Czarne. Wtedy, i tylko wtedy Europa będzie znów potęgą. Inaczej będą nas rozgrywać inne potęgi: USA, Rosja, Chiny, Indie nawet. Tylko razem, jako Europejczycy jesteśmy silni. Tamte państwa swoich obywateli liczą w miliardach, więc co może Polska, mająca 35 milionów, albo Czechy, mające 10? Nie tylko oni, ale nawet my mamy mniej, niż stolica Chin!

Jestem za Wielką i Mocną Europą – i bawią mnie ci, którzy wierzą w Wielką Polskę. Ostatni raz naprawdę wielka była 400 lat temu, a teraz albo zagra w europejskim teamie, albo kolonią zostanie. Czyją? Chin, USA? Oby, polityka PiS-u robi z nas kolonii Moskwy. Uzależniamy się od niej coraz bardziej. Może to nie przeszkadza w Kielcach, Warszawie, Białymstoku, bo oni prze sto lat kolonią Moskwy byli, ale moje Tychy i okolice były wtedy w prawdziwej Europie. I ja w niej chcę pozostać. Tak napiszę wprost, jeśli wam tam, na wschodzie Polski, bliższa jest cywilizacja rosyjska, to ją sobie wybierzcie. Ale nie ciągnijcie mnie za sobą! Wolałbym już Europę, moją Europę, z granicą na Wiśle, niż państwo tylko z nazwy europejskie, z granicą na Bugu.

Nie, nie chcę rozbioru Polski. Ale dziś mamy Polski dwie. Ta na zachód od Wisły jest zasadniczo europejska, ta na wschód od Wisły – PiS-owska. Jakby dwa odrębne plemiona, choć granica jest nie tak oczywista, bo powiat bieruńsko-lędziński choćby jest od Wisły na zachód, a jednak PiS-owski. I te dwa plemiona, chociaż wzajemnie się przenikają, więzami choćby rodzinnymi, się nienawidzą! I nikt w sumie nie ma pomysłu, jak te dwa plemiona pogodzić.

A ja jestem z plemienia europejskiego. I trochę ze smutkiem patrzę na nasze europejskie listy. Najpierw tę główną, Koalicji Europejskiej. Bo jak nie patrzeć ze smutkiem, kiedy jej liderem jest Jerzy Buzek. Co bym o nim poza tym nie myślał, ma chłop prawie lat 80. Nigdy nie dzieliłem ludzi na starych i młodych, tylko zawsze na mądrych i głupich, ale kto zna osiemdziesięciolatków, ten wie, że nawet ci mądrzy są już nieco safandułowaci, i przez pięć godzin robią to, co przedtem zrobiliby w pół godziny. Buzek nie jest wyjątkiem. Dlatego ciekaw jestem, jaki wynik wyciągnie tak wiekowy lider listy. Choć Kutz był starszy, gdy gromił rywali w wyborach senackich.

Mam jednak na liście Koalicji Europejskiej swojego faworyta. To Marek Plura. Tytan pracy na wózku inwalidzkim, bo od dzieciństwa cierpi na zanik mięśni, a jednak aktywnie działa na wielu polach. W czasach, gdy kraje zacofane walczą jeszcze o prawa kobiet, my tu pokazujemy, że potrafimy docenić niepełnosprawnych, bo w Parlamencie Europejskim nikt nie jest równie niepełnosprawny, jak on. Umie to w polityce wykorzystywać, bo przecież osobie tak chorej trudniej odmawiać. Plury, nie tylko dosłownie, ale i w przenośni, nie da się postawić na baczność. Walczy o reelekcję z dalszego miejsca listy, ale nie jest bez szans.

Często zapominamy, że jest i druga proeuropejska lista, Wiosna. Jej śląski lider, Łukasz Kohut ma wszystko co potrzebne, by wejść do europejskiej polityki. Idealny wiek (przed czterdziestką), biegła znajomość Europy i kilku języków. Co dla śląskich autochtonów może być ważne, Kohut rod godo po ślonsku – i to za jego sprawą Wiosna (jako jedyna partia w Polsce) wpisała uznanie języka śląskiego do swojego programu.

Lista PiS? Zdumiewa mnie, że 11 maja głosów w Tychach szukała jedynka tej listy, Jadwiga Wiśniewska. Osoba, która wspiera oderwanie Częstochowy (a nawet śląskiego Lublińca) od naszego województwa oraz lobbowała za wyprowadzeniem z Mikołowa do tej Częstochowy najważniejszych rolniczych instytucji. Zresztą sama jest z Częstochowy. Jednak za nią już ludzie od nas, Grzegorz Tobiszowski i (na trójce) Izabela Kloc z Kobióra. Kloc, jak każdy, ma swoje za uszami, ale wielokrotnie pokazywała, że w Warszawie wspiera nasze okolice, szczególnie powiat mikołowski i pszczyński. Gdybym jakimś cudem zamierzał głosować na PiS, postawiłbym swój krzyżyk właśnie przy niej. Bo bliższa koszula ciału. No i nie należy chyba pani Iza do sekty smoleńskiej.

O pozostałych listach i ich kandydatach napisać coś trudno. Jedne się kompletnie w sondażach nie liczą (jak choćby Fair Play Gwiazdowskiego z poparciem poniżej pół procenta), inne - jak Kukiz’15 albo Lewica, też pewnie progu wyborczego nie przekroczą. Na filmie Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” znienacka jednak urosła Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy, która odebrała część elektoratu PiS-owi. Tę część, dla której PiS jest zbyt mało radykalny narodowo i antyeuropejsko. W Konfederacji udało się zebrać do kupy wszystkie demony polskiej polityki: szowinizm, nacjonalizm, zaściankowość, antyeuropejskość. Nie muszę chyba nikogo z Czytelników namawiać, by na nich nie głosować, bo mam graniczące z pewnością przekonanie, że ich elektorat składa się z ludzi, którzy słowem pisanym się brzydzą.

A ja głosować idę. Nie wiem jeszcze, czy na Plurę z KE, czy na Kohuta z Wiosny, ale idę. Bo tak trzeba.

Dariusz Dyrda

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Pojazd uprzywilejowany to mit

Rozmowa ze starszym brygadierem Piotrem Szojdą, komendantem Państwowej Straży Pożarnej w Tychach

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Konstytucja nie dumy lecz wstydu

Druga na świecie, wyprzedzająca swoją epokę, pionierska, postępowa – za kilka dni znów uraczą nas opowieściami o Konstytucji 3 Maja. I wszystko to będzie prawdą. Tylko… uchwalenie tej konstytucji było jedną z największych głupot, jakie w swojej historii zrobili Polacy.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Szybkie te szparagi

Szybko się pojawiają i szybko znikają, ekspresowo gotują. Sezon trwa w najlepsze, mamy jeszcze szansę – do czerwca, to korzystajmy! Szparagi to jedna z odsłon wiosny, bo poza tą porą roku trudno je dostać, a wiadomo jak to ze szparagami bywa – nic nie zastąpi młodych i pachnących pędów! Mamy szczęście, bo w Polsce z roku na rok pojawia się coraz więcej upraw tych niezwykłych warzyw, szczególnie w południowo – zachodniej części kraju. Nie można nie skorzystać. Drodzy Państwo – ostatni dzwonek na szparagi!

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Niebezpieczne rośliny

Przy okazji Dnia Dziecka warto ostrzec rodziców, że ich pociechy – te starsze – mogą zechcieć sięgnąć po jakieś psychoaktywne używki. I wcale nie uchroni przed tym brak kieszonkowego na dopalacze czy „marychę”, brak znajomości z dilerem. Młodzież, doskonale poruszająca się w internecie, bez problemu znajdzie rosnące wokół nas rośliny narkotyczne. Bo nie myślcie, że takie żyją tylko w dalekich krajach. Nasze lasy, łąki, jeziora a nawet ogrody, są ich pełne. I coraz więcej dzieci o tym wie. Warto więc, by wiedzieli też rodzice i dziadkowie.

więcej

Partnerzy