Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy wybierasz się gdzieś na Noc Muzeów?

Felieton

Autor
Ks. Michał Kowalski : "Z życia Kościoła"

Odważny Jan

ilustracja

Jest taki święty, którego Kościół wspomina dwa razy w roku. To święty Jan Chrzciciel. Jego narodziny uroczyście obchodzone są 24 czerwca, a męczeńska śmierć 29 sierpnia. Sam Jezus powiedział, że „między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela”. Skoro był tak wielkim prorokiem, dlaczego poniósł męczeństwo? Zginął za to, że wypomniał Herodowi jego kazirodczy związek z Herodiadą.
Imię Jan jest pochodzenia hebrajskiego i oznacza tyle, co "Bóg jest łaskawy". Jan był synem kapłana Zachariasza i Elżbiety, krewnej Maryi. Jego narodzenie z wcześniej bezpłodnej Elżbiety i szczególne posłannictwo zwiastował Zachariaszowi archanioł Gabriel, kiedy Zachariasz jako kapłan okadzał ołtarz w świątyni. Przyszedł na świat w sześć miesięcy przed narodzeniem Jezusa prawdopodobnie w Ain Karim leżącym ok. 7 km na zachód od Jerozolimy.
Kiedy miał już lat 30, wolno mu było według prawa występować publicznie i nauczać. Podjął to dzieło nad Jordanem, nad brodem w pobliżu Jerycha. Jako wysłannik Mesjasza Jan podkreślał z naciskiem, że nie wystarczy należeć do potomstwa Abrahama, ale trzeba czynić owoce pokuty. Na znak skruchy i gotowości zmiany życia udzielał chrztu pokuty. Przychodziła do niego „Jerozolima i cała Judea, i wszelka kraina wokół Jordanu”. Pytano go nawet, czy on sam nie jest zapowiadanym Mesjaszem. Stanowczo dementował te pogłoski twierdząc, że „Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie: ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów”. Na prośbę Chrystusa, który przybył nad Jordan, Jan udzielił Mu chrztu. Potem niejeden raz widział Chrystusa nad Jordanem i świadczył o Nim wobec tłumu: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Na Jego działalność szybko zwróciła uwagę starszyzna Izraela. Janem zainteresował się także Herod II Antypas, syn Heroda I Wielkiego, który nakazał przed laty wymordować dzieci w Betlejem. Można się domyślać, że Herod wezwał Jana do swojego zamku. Jan bowiem skorzystał z tej okazji, aby rzucić mu prosto w oczy: „Nie wolno ci mieć żony twego brata”. Król, za namową żony brata Filipa, którą wziął za własną, nakazał Jana aresztować. W dniu urodzin wydał ucztę, w czasie której, pijany, zobowiązał się dać córce Herodiady, Salome, wszystko, o cokolwiek zażąda. Ta po rozmowie z matką zażądała głowy Jana. Herod nakazał wykonać wyrok śmierci na Janie i jego głowę przynieść na misie dla Salome. Jan miał wtedy trzydzieści kilka lat.
Benedykt XVI w poświęconej Janowi katechezie powiedział m.in.: „Jak przystało na autentycznego proroka, Jan dał świadectwo prawdzie bez kompromisów. Obnażał łamanie przykazań Bożych nawet, kiedy dopuszczali się tego możni. I tak kiedy oskarżył o zdradę Heroda i Herodiadę, przypłacił to życiem, przypieczętowując męczeństwem swą służbę Chrystusowi, który jest wcieloną Prawdą”.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Niech żyje teatr

Z Dorotą Pociask-Frącek, dyrektorem Teatru Małego w Tychach rozmawia Dariusz Dyrda.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Piękne maszkary ze śląskich kamienic

Na pewno widziały nie jedno wydarzenie… wtopione z szare ściany, rzadko kto je dziś podziwia, ba, rzadko kto dostrzega, nikt nie pamięta, rzadko kto renowuje, a wystarczy podnieść wzrok z poziomu chodnika, by ujrzeć piękno starych śląskich kamienic. Dziwaczne kobiety i starcy, spoglądający trochę spode łba; smoki i chimery, to wszystko jest częścią starych, najczęściej podniszczonych budynków z czasów secesji, która przybyła do nas na przełomie XIX i XX wieku. Styl ten przyjął się na Śląsku dosyć dobrze i znacznie wcześniej, niż w niektórych innych krajach Europy, dzięki wpływowi niemieckiemu, pod którego władaniem był wówczas Śląsk (w obu cesarstwach, niemieckim i austriackim). I chociaż ten styl architektoniczny był tylko trwającym raptem dwie dekady epizodem, zostawił trwały ślad w bogactwie zdobień, ornamentów i maszkaronów, które od tej pory stały się niemymi strażnikami kamienic.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Wielkanocne słodkości

Święta Wielkanocne to kulinarny zastrzyk wiosny. Jajka, twarożki, żur, domowy majonez, świeże zioła i wędzone szynki z chrzanem – to prawdziwy, śniadaniowy raj. W ten jeden dzień pierwszy posiłek w ciągu dnia zdecydowanie jest najważniejszy i równocześnie najdłuższy w roku, bo przecież wszyscy z przyjemnością przeciągają ucztę do samej kolacji.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Komunijny szał

Nieubłaganie zbliża się czas I komunii, okres wyczekiwania przez (niemal) wszystkich drugoklasistów i urwanie głowy dla ich rodziców. Okres ten można już obecnie porównać do imprezy rangi ślubu, bo wydatki i organizacja często jest do niego zbliżona. Salony zapełniają się kreacjami dla dziewczynek i chłopców, a ich ceny często bliska jest sukniom ślubnym lub ekskluzywnemu garniturowi. W końcu by uczestniczyć w tym wydarzeniu zjeżdża się  cała rodzina i wtedy i rodzice i dziecko chcą się pokazać z jak najlepszej strony. Choć trzeba przyznać, że Kościół stara się ten  szał ukrócić, chociażby wprowadzając zamiast kreacji i popisów mody identyczne alby dla wszystkich dzieci. Ale nie wszędzie.

więcej

Partnerzy