Byliśmy tam

Rekolekcje ojca Leona Knabita

Mediateka

W czwartkowy wieczór (23 listopada) Miejska Biblioteka Publiczna wprost pękała w szwach. To za sprawą niezwykłego gościa cyklu „Tury kultury”, benedyktyna z Tyńca, ojca Leona Knabita. Pełen wigoru 87-letni mnich, po powitaniu przybyłych, oświadczył lapidarnie, że jest wierzącym księdzem i w Tychach gości już po raz trzeci. Jego wcześniejsze wizyty odbyły się u św. Benedykta oraz 
u franciszkanów.

Ojciec Knabit jest autorem kilku świetnych publikacji. Ma w swoim dorobku długoletnią pracę w mediach. Znany jest przede wszystkim z telewizji, gdzie prowadził programy „Ojciec Leon zaprasza”, „Salomon” oraz „Credo”. Był jednym z redaktorów półrocznika „Cenobium”. Prowadził także program „Ojciec Leon zawodowiec” w kanale Religia.tv.
Spotkanie rozpoczęło się na wesoło. - Dlaczego nie siedzę, tylko stoję? – pytał o. Knabit, odpowiadając samemu sobie: - Bo gdybym siedział, widziałbym tylko panie w pierwszym rzędzie!
- Gdy mnie pytają, ile mam lat, to mówię 40 razy 2 plus 7 i zawsze działa pierwsza 20-tka, a trzy pozostałe odpoczywają. Co się dzieje, że się dobrze trzymam? Bo się nie puszczam. 109-letnia siostra Cecylia, dominikanka z Krakowa powiedziała niedawno, że życie jest piękne, ale krótkie – opowiadał zebranym o sobie.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Poparcie dla aspiracji Ślązaków

Z Łukaszem Kohutem, liderem partii Wiosna na nasze województwo rozmawia Dariusz Dyrda

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Optyka bez demonów

 Witelo – naukowiec nr 2. średniowiecza był Ślązakiem

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Niedoceniany długouch

Królik europejski pojawił się na Półwyspie Iberyjskim około pół miliona lat temu. Stamtąd, dzięki Fenicjanom rozprzestrzenił się po całej Europie i w rezultacie od trzech tysięcy lat gości na naszych stołach jako tradycyjne mięso - najczęściej podawane podczas świąt. Dość kontrowersyjne, bo przez wieki królik przeszedł w naszych oczach niemałą metamorfozę – od zwierzyny łownej, która zapewniała pożywny posiłek i futro pomagające przetrwać mroźne zimy, przez uciążliwego szkodnika aż po...domowego pupila.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Psia kość czyli o psach sprzed wieku

Mówi się że pies jest największym przyjacielem człowieka. Szczęśliwy czworonóg obdarzy swojego pana miłością bezwarunkowo. Na pewno każdy słyszał kiedyś w swoim życiu historie o psie, który czekał na swojego pana na jego grobie. Pies jest przyjacielem, przewodnikiem, opiekunem,’ obrońcą; jest tym wszystkim dla człowieka, w zależności czego potrzebuje. Mówi się, że pies upodabnia się do swojego ludzkiego towarzysza, ale warto pomyśleć, jak my zmieniliśmy psa, tylko po to by sprostał naszym - czasem dziwnym - wymaganiom.

więcej

Partnerzy